Branża modowa działa z dużym wyprzedzeniem – musimy selekcjonować inspiracje, wyłaniać trendy, projektować, produkować i wysyłać ubrania, które trafią do sklepów we wrześniu i lutym, mniej więcej z rocznym wyprzedzeniem.
Podczas tego odbywającego się dwa razy w roku spektaklu musimy być bardzo rygorystyczni w kwestii próbek i eliminować wszystkie elementy, które przypominają coś innego lub nie do końca odpowiadają naszemu wyobrażeniu dżentelmena Gagliardiego. Musimy też sfotografować gotowy produkt, aby dopełnić wizję mężczyzny występującego w naszych ubraniach w cudownej scenerii.
W porządku, nie będę wspominać o słowie na literę „C”, ale w tym roku nie mogliśmy pojechać do naszego wymarzonego miejsca docelowego - Wenecji - głównym powodem tej decyzji była paleta barw, która wręcz krzyczała do naszego projektanta, Paula. Wenecja leży bardzo blisko regionu Prato , gdzie kupujemy większość naszych tkanin, nasza główna modelka, Andrea Del Corso , urodziła się tam i bądźmy szczerzy, nie jest to brzydka kraina.




Zostaw komentarz
Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.