
Powiedz „tak” garniturowi
Śluby to jedno z niewielu miejsc, w których można się dobrze bawić w garniturze , więc upewnij się, że jest wygodny. Weź pod uwagę wagę, która prawdopodobnie będzie lepsza, jeśli będzie lżejszy, kolor – sugerujemy wybór jaśniejszego i odważne dopełnienie stylizacji.
Prawdopodobnie nie znasz tam wszystkich, więc trochę poeksperymentuj. Wypróbuj koszulę w kwiaty, poszetkę w kolorach, które lubisz, ale których normalnie nie nosisz, albo garnitur o kroju, który może wydawać ci się zbyt swobodny lub zbyt elegancki do twojego codziennego stylu.
Mamy nadzieję, że taniec wkrótce wróci do łask, więc może warto rozważyć marynarkę bez podszewki, zwłaszcza jeśli ślub odbywa się w cieplejszym klimacie. Może spróbuj lnianej? Albo lnianej koszuli, przynajmniej jeśli to drugie rozwiązanie jest prawdą.
Pamiętaj, że garnitury nie muszą być noszone jako garnitury – poszukaj takiego, który będziesz mógł łączyć z innymi elementami garderoby. Czyść jednak garnitury jako garnitury, aby ewentualne blaknięcie nastąpiło w tym samym tempie na obu elementach.
Jedną rzeczą, z którą ludzie – nawet ci, którzy chodzą po czerwonym dywanie – zdają się mieć problem, jeśli chodzi o noszenie kolorów, jest obuwie . Proszę, a jestem snobem obuwniczym, proszę, nie wybierajcie czarnych butów, chyba że macie na sobie czarny garnitur (chyba że smoking, to teraz nie włożylibyście go na wesele, prawda?).
W niektórych przypadkach możesz znaleźć buty w tym samym odcieniu co garnitur, a jeśli nie, dobierz takie, które pasują do koszuli lub dodatków . To ślub, a nie pogrzeb, więc tak, spalone pomarańcze są akceptowalne, a nawet zalecane!
Istnieje zasada, która mówi „zakaz brązu w mieście”, a ja dodaję do tego „lub kluby wiejskie”. Jeśli odcień ziemi jest dla Ciebie najlepszy, spróbuj bordowych, kamiennych lub oliwkowych butów. Chociaż dobrze wychowana kobieta wie, że nie należy oceniać książki po okładce, to ocenianie mężczyzny po butach nadal jest powszechne. Mam na ten temat pewną historię, którą może kiedyś opowiem.
Na kilka dni ruszam w rejs, ale cholera, internet, wciąż mogę zapisywać lekcje, żeglując wzdłuż wybrzeża Ligurii i obserwując chmury. Ciesz się, cokolwiek robisz!



Zostaw komentarz
Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.